INFO:


avatar Ten blog rowerowy prowadzi De5troy3r z miasteczka Lublin. Mam przejechane 168867.60 kilometrów w tym 3102.67 w terenie. Jeżdę z prędkością średnią 26.77 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.


baton rowerowy bikestats.pl

Ratuj swoją okolicę:



Było, minęło:


2021:

2020:

2019:

2018:

2017:

2016:

2015:

2014:

2013:

2012:

2011:

2010:

2009 Nie prowadziłem bloga ;/

2008:

2007:

2006: Od września

WYJDŹ NA ROWER!

MUZYKA:

WYKRES ROCZNY:

Wykres roczny blog rowerowy De5troy3r.bikestats.pl

ARCHIWUM BLOGA:

Dane wyjazdu:
15.82 km 0.00 km teren
00:43 h 22.07 km/h

Poniedziałek, 24 maja 2010 | Komentarze 0

Tylko na uczelnię dzisiaj, nigdzie więcej :) Duszno było i sucho. Po tych juwenaliowych koncertach na polibudzie strasznie dużo szkła rozbitego pozostało. Trzeba uważać, by sobie z dętki powietrza niechcący nie spuścić :D

MXS: 33,0km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.
Kategoria Poniżej 50km


Dane wyjazdu:
102.22 km 0.00 km teren
04:00 h 25.55 km/h

Niedziela, 23 maja 2010 | Komentarze 1

Po wczorajszej złej jaździe, dzisiaj pora było się nieco zrelaksować. Polegało to na tym, by jechać bardzo wolno, tak by o ile to się da nie czuć oporów przy kręceniu :) Oczywiście nie zawsze dało radę tak jechać, bo a to wiatr, a to górka :D

Moja dzisiejsza trasa przebiegała takimi samymi drogami, jak ta z piątku. Nie chciało mi się myśleć nad kolejną "setkową" pętlą. W sumie trasa, którą jechałem ma wszystko co trzeba, podjazdy, widoki i nawet dość równe asfalty. Dla przypomnienia w skrócie trasa to: Lublin > Piotrków > Osowa > Bychawa > Kosarzew > Teklin > Giełczew > Wysokie > Tarnawka > Stara Wieś > Gałęzów > Bychawa > Strzyżewice > Piotrowice > Żabia Wola > Prawiedniki > Mętów > Lublin. Miałem wracać zahaczając o Zalew, ale dałem sobie spokój, gdyż hipermarkety dzisiaj pozamykane, więc przypuszczalnie dużo ludzi nad wodą wypoczywa.

Weekend całkowicie został wykorzystany. Trzy dni wolnego i trzy setki. Wszystko byłoby ok, ale martwi mnie to, że znowu mówią o pogorszeniu się, a nawet załamaniu pogody. Oby do następnego weekendu się przewaliły te chmury.

MXS: 41,75km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.

Dane wyjazdu:
108.55 km 0.00 km teren
04:11 h 25.95 km/h

Sobota, 22 maja 2010 | Komentarze 2

Nie planowałem tego wyjazdu. Zastanawiałem się gdzie by tu pojechać, kiedy z samego rana ojciec powiedział, że jedzie autem na wieś, więc ja mu na to, że też pojadę, ale rowerem w jedną stronę, potem wrócę razem z nim.

Także wyjechałem sobie dość wcześnie, bo parę minut po dziewiątej. Oczywiście wylotówka na Biłgoraj przez Piotrków aż na Zieloną. Tam w lewo na Krzczonów i w prawo w stronę Żółkiewki. Droga nieźle zniszczona miejscami, ale dało radę jechać. Z Żółkiewki kierunek Zamość przez Nielisz. Odwiedziłem jeszcze zalew w Nieliszu. To chyba jest zbiornik retencyjny na rzecze Wieprz. Dalej w kierunku Zamoście przez Krzak i przez Sitaniec. Potem trochę po ulicach miasta Zamość. Fatalne drogi, bardzo pofałdowane także podskakuje się, że aż głowa boli. Ostatnią fazą jazdy było wkroczenie na drogę krajową nr 74 w kierunku Hrubieszowa. Tam przez Jarosławiec, Karp do Miączyna, gdzie zakończyła się moja jazda.

Oj jakoś ciężko ta setka mi poszła dzisiaj. Ciągle miałem wiatr, a to boczny, a to w twarz i plus do tego nierówne drogi. Wszystko się nałożyło na słabą w moim wykonaniu jazdę. Za to tak się opaliłem, że prawie murzyn ze mnie wyszedł. Pewnie będzie mi skóra z czoła schodziła, bo spaliłem za mocno :D







MXS: 38,43km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.

Dane wyjazdu:
114.94 km 0.00 km teren
04:28 h 25.73 km/h

Piątek, 21 maja 2010 | Komentarze 0

Weekendu początek i do tego piękna gorąca pogoda. Takiego początku i takiej pogody to ja dawno wyczekiwałem. Przecież kiedyś musiały się skończyć te deszcze, które tak niepokoiły przez kilka dni.

Plan na dzisiaj był taki, aby objechać jakąś trasę i żeby wyszło ponad 100km. Tak też się stało. A trasa w telegraficznym skrócie wyglądała następująco Lublin > Jabłonna > Piotrków > Osowa > Bychawa > Kosarzew > Teklin > Giełczew > Wysokie > Tarnawka > Stara Wieś > Gałęzów > Bychawa > Strzyżewice > Piotrowice > Żabia Wola > Prawiedniki > Mętów > Lublin. Pod sam koniec dogonił mnie Damian, z którym to trochę pojechałem. Tak to w skrócie się przedstawia. Pętelka taka miała 102,21km długości i zrobiłem ją w czasie 3h46min. Średnia to jakieś lekko ponad 27km/h. Potem wieczorem jeszcze mała przejażdżka Rometem nad Zalew się pobujać i w ten sposób dodało mi się 12,73km w czasie 42min. i średnia około 18km/h.

Wyszła całkiem pokaźna liczba kilometrów. Prognozy na sobotę są również obiecujące. Mam nadzieję na kolejną stówkę. I to chyba tyle na dzisiaj, zdjęć nie ma, bo zapomniałem aparatu :/

MXS: 45,44km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.

Dane wyjazdu:
22.73 km 0.00 km teren
01:00 h 22.73 km/h

Czwartek, 20 maja 2010 | Komentarze 0

Już niedługo to zapomniałbym jak się jeździ na rowerze. Dwa dni pod rząd na polibudę jeździłem samochodem. Oczywiście rano padał deszcz, potem ładne słońce i jak chciałem wyjeżdżać szosówką to wychodziły ciemne chmury i lało. Tak było i dzisiaj. Kiedy wróciłem, chciałem sobie na wioski uderzyć, a tu nagle jak nie zagrzmi, jak nie zacznie padać, że musiałem się wycofać z pomysłu. Dlatego kilometry to tylko z trasy dom > polibuda > dom i w trakcie jeszcze kilka kilometrów po mieście.

MXS: 35,0km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.
Kategoria Poniżej 50km


Dane wyjazdu:
15.83 km 0.00 km teren
00:44 h 21.59 km/h

Poniedziałek, 17 maja 2010 | Komentarze 0

Rano na polibudę jakoś udało mi się przemknąć i nie zmoknąć :) Powrót w straszliwej ulewie. Na rowerowej woda już nie wsiąka, normalnie stoi na tej kostce. Potem na ulicach woda sięgała już do felgi, a miejscami powyżej. Dobrze, że moja "żarówiasta" kurtka nie przemaka :) Tylko spodnie i buty przemokły na wylot. A z licznika jak się naciskało przyciski to H2O wypływało strumieniami. Na szczęście działa bardzo dobrze...co to znaczy porządna marka :) Czekam na poprawę warunków pogodowych, bo jak na razie nie idzie sobie dłużej pojeździć.

MXS: 32,0km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.
Kategoria Poniżej 50km


Dane wyjazdu:
121.03 km 0.00 km teren
04:40 h 25.93 km/h

Sobota, 15 maja 2010 | Komentarze 1

Wczoraj nie pojeździłem, bo nieźle padało. Jeszcze dzisiaj dało się zauważyć stojącą wodę w polach. Nieźle wlało, a zapowiadają się kolejne nawalne deszcze. Dlatego wypadało sobie pojeździć nieco więcej.

Zacząłem od wylotówki na Biłgoraj jadąc do Piotrkowa, w którym skręciłem w prawo w stronę Bychawy przejeżdżając przez Osowę. Dalej z Bychawy przez Gałęzów na Starą Wieś, gdzie w lewo w stronę Wysokiego pocisnąłem przez Tarnawkę. Tam też spotkałem sporo szosowców, ciekawe skąd byli. Mogli być z Kraśnika, z Krasnegostawu czy też tak jak ja z Lublina :) Dojechawszy do Wysokiego wyjrzało Słońce i zrobiło się znacznie cieplej. Dalej moja trasa wiodła przez Maciejów na Żółkiewkę, z której to w kierunku Piask odbiłem. Po paru kilometrach zjechałem z piaseckiej drogi i uderzyłem na Krzczonów. Droga dość zniszczona, wiodła przez Tokarówkę, Sobieską Wolę, Krzczonów III i Krzczonów. Trasa ta oznaczona jest jako zielony szlak rowerowy. Chyba tylko ja ją okupuję najczęściej, ewentualnie Damian, który często uderza w tamte kierunki,a tak poza tym nigdy nie spotkałem pro biker'a. Z Krzczonowa na Zieloną i znowu przez Piotrków aż do Mętowa i w lewo na Prawiedniki. Powrót przez Zemborzyce, trochę ścieżki rowerowej i trochę miejskich ulic.

Ogólnie rzecz biorąc pogoda wypaliła. Trochę szkoda, że tak mały dystans wyszedł. Miałem w planach przynajmniej 150km, ale wyszło ile wyszło. Jutro chyba będzie trzeba w domu zostać, bo szykują się ulewne deszcze, niestety. Ale wierzę, że jeszcze będzie ładnie i 150km pęknie :)














MXS: 44,14km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.

Dane wyjazdu:
124.89 km 0.00 km teren
04:45 h 26.29 km/h

Czwartek, 13 maja 2010 | Komentarze 4

Normalnie lato. Gorąco, słonecznie i sucho, a do tego miałem dzień wolny - wiadomo święto Politechniki Lubelskiej, więc wypadało świętować :)

Wybrałem się na rower w moje południowe strony. Jak zwykle w biłgorajską się wbiłem aż do Piotrkowa, potem w prawo przez Osowę na Bychawę. Dalej lekko w lewo, potem w prawo i przez Gałęzów na Starą Wieś. Dalej w lewo na Wysokie i na skrzyżowaniu w prawo na Tranawę Małą. Tam w zgodnie ze strzałką, która pokazywała Szczebrzeszyn i na Turobin. Z Turobina na Żółkiewkę przez Żabno. Potem Wysokie i powrót biłgorajską do domu. Tak w skrócie wygląda trasa.

O i tak sobie pojeździłem. Jutro sobie nie pokręcę za bardzo, bo muszę być na uczelni o 12:15, więc nici z setki.












MXS: 44,57km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.

Dane wyjazdu:
79.88 km 0.00 km teren
02:59 h 26.78 km/h

Środa, 12 maja 2010 | Komentarze 3

Latnio znowu, temperatura z samego rana, jak jechałem na polibudę wynosiła 17*C. Potem wróciłem, a termometr pokazywał 26*C. Dlatego też przebrałem się, zmieniłem rower i pogrzałem na pętelkę po wioskach.

Trasa to wylotówka na biłgoraj, Mętów, Czerniejów, Jabłonna, Piotrków tutaj zmiana kierunku na Bychawę przez Osowę, Bychawa, Strzyżewice i powrót do domu przez Piotrowice, Żabią Wolę, Polanówkę, gdzie spotkałem Damiana. Potem Prawiedniki, Zemborzyce, Zalew, ścieżka i ulice do domu. Z takiej pętli wyszło 64,07km w czasie bardzo dobrym - 2h18min :)

Strasznie dużo owadów, mszyc, że bez okularów nie da rady jechać. Dzisiaj miałem całe spodenki i koszulkę w mszycach i innych. Nie mówiąc o tym ile ich zjadłem, ale w sumie podczas wysiłku trzeba jakieś białko przyjmować :D

MXS: 42,13km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.
Kategoria Powyżej 50km


Dane wyjazdu:
66.05 km 0.00 km teren
02:31 h 26.25 km/h

Wtorek, 11 maja 2010 | Komentarze 0

Kolejny letnio-wiosenny dzień. Znowu temperatura bliska 23*C, słońce i piękne chmury piętrzyły się na niebie. Bez wiatru :)

Najpierw z rana na polibudę na zajęcia, potem popołudniu wróciłem, by zmienić ciuchy i rower i wybrać się na krótką przejażdżkę po okolicy. Jak zwykle wpadłem na biłgorajską do Jabłonnej, w której to w lewo skręciłem na Wierciszów i przez Bychawkę na Iżyce. Dalej wyjechałem w Osmolicach i standardowo przez Żabią Wolę, Prawiedniki, Zemborzyce, Zalew, ścieżka i ulice miasta. Taka pętelka kosztowała mnie 50,18km i czas 1h49min.

Chciałem coś tam więcej pokręcić, ale czasowo byłem ograniczony. Chociaż akurat dobrze, że mnie tak to hamuje, bo trzeba odpoczywać, nie ma co tak napierać dzień w dzień :)





MXS: 40,0km/h

Pozdrawiam,
Piotrek.
Kategoria Powyżej 50km